MENU

Wiersze, wierszyki i satyry!

 

INNE

 

 

PiS-klęta
(satyra, szydera)

Dwóch bliźniaków miało szczęście,
Że zasiadło przy Wałęsie.
On to Lecha w dobrym geście,
Na doradcę pozwał wreszcie.
W końcu dwóch ich doradzało,
By Wałęsie wszystko grało.
Aby w stoczni mogli śmiało,
Swój doktorat okryć chwałą
.
Jako znawcy prawa kaczek
Na rządzenie mieli smaczek.
Utworzyli partię kwaczek,
No i wykluł się PiS-klaczek
.
Gdy wybory się zbliżały,
Na Platformę poleciały.
Kaczor Donald okazały,
Przyjął z gracją te bęcwały
.
Przy obiedzie pogadali,
Koalicję obiecali,
W duchu jednak się chichrali,
Gdyż Donalda oszukali
.
Przedwyborczy okres cały,
Dwa kaczory sowizdrzały,
By zwyciężyć w glorii chwały,
Sprawiedliwość obiecały
.
Naród Polski przekonali,
By na Prawo głosowali.
Gdy wybory już wygrali,
Swoje rogi pokazali
.
Zamiast zgody i układu,
Ciągłe kłótnie, stan nieładu!
Kiedy chłop chce "gadu gadu"
To usłyszy "Spieprzaj Dziadu!"
Przyszła pora na zamysły,
Bo nadzieje nasze prysły.
Jest to prawdą czy domysły,
Tylko sąd jest niezawisły?
Sądy również wielka bzdura,
Tam gdzie Jarek "Dyktatura!"
Kto podskoczy awantura,
Lub zbożowa czarna lura
.
Biedne kaczki zapomniały,
Że na biblię przysięgały.
Narodowi służyć miały,
Co to naród zapomniały.

Autor: kawencja

 


Copyright (C) 2007. All rights reserved. Site design by kawencja.
Stronę zaprojektował i wykonał "kawencja"
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Wszelkie prawa do kopiowania - zastrzeżone!