Strona główna
Wiersze z życia wzięte
Wiersze wojskowe
Wiersze satyry
Wiersze dla matki
Wiersze dla babci
Wiersze dla dziadka
INNE
Impressum |
|
PiS-klęta
(satyra, szydera)
- Dwóch bliźniaków miało szczęście,
Że zasiadło przy Wałęsie.
On to Lecha w dobrym geście,
Na doradcę pozwał wreszcie.
- W końcu dwóch ich doradzało,
By Wałęsie wszystko grało.
Aby w stoczni mogli śmiało,
Swój doktorat okryć chwałą.
- Jako znawcy prawa kaczek
Na rządzenie mieli smaczek.
Utworzyli partię kwaczek,
No i wykluł się PiS-klaczek.
- Gdy wybory się zbliżały,
Na Platformę poleciały.
Kaczor Donald okazały,
Przyjął z gracją te bęcwały.
- Przy obiedzie pogadali,
Koalicję obiecali,
W duchu jednak się chichrali,
Gdyż Donalda oszukali.
- Przedwyborczy okres cały,
Dwa kaczory sowizdrzały,
By zwyciężyć w glorii chwały,
Sprawiedliwość obiecały.
- Naród Polski przekonali,
By na Prawo głosowali.
Gdy wybory już wygrali,
Swoje rogi pokazali.
- Zamiast zgody i układu,
Ciągłe kłótnie, stan nieładu!
Kiedy chłop chce "gadu gadu"
To usłyszy "Spieprzaj Dziadu!"
- Przyszła pora na zamysły,
Bo nadzieje nasze prysły.
Jest to prawdą czy domysły,
Tylko sąd jest niezawisły?
- Sądy również wielka bzdura,
Tam gdzie Jarek "Dyktatura!"
Kto podskoczy awantura,
Lub zbożowa czarna lura.
- Biedne kaczki zapomniały,
Że na biblię przysięgały.
Narodowi służyć miały,
Co to naród zapomniały.
Autor: kawencja |
|
|